Śladami przyrody

 Hejka,

Mam na imię Julita, mam 22 lata i jestem studentką drugiego roku Pedagogiki Przedszkolnej i Wczesnoszkolnej. Rozpoczynam swoją przygodę z blogiem aby dzielić się z Wami moimi odkryciami i przygodami przyrodniczymi. Zdecydowałam się na ten pierwszy krok, aby zachęcić innych do odkrywania natury i tego co ma Nam do zaoferowania. Mam nadzieję, że wspólnie będziemy się tutaj świetnie bawić ;)

Chciałabym wam opowiedzieć o wycieczce do Muzeum Przyrody Warmii i Mazur w Olsztynie na potrzeby przedmiotu Edukacji społeczno - przyrodniczej. Aktywne spędzanie czasu podczas zajęć i wyjście z budynku uczelni bardzo mnie zachwyciło. W taki sposób mogłyśmy odkrywać tajemnice świata leśnego, a nauka poprzez obserwację i zaangażowanie całej grupy daje najlepsze efekty. 

Pochodzę z małej wioski na Mazurach, która jest otoczona drzewami, pięknym jeziorem „Mokrym” oraz dużą ilością zieleni szczególnie podczas pięknego okresu wiosenno - letniego. Dlatego taki rodzaj wycieczki bardzo mnie ucieszył, ponieważ mogłam odkryć świat przyrodniczy, który na codzień nie jest mi dostępny z powodu nie posiadania możliwości zobaczenia niektórych zwierząt z bliska. Przy zwiedzaniu towarzyszyło Nam dużo śmiechu z powodu zadania, które wyznaczono w ramach realizacji zajęć. Musiałyśmy odszukać eksponaty zwierząt tj. „Koza”, „lodówka” i „cytrynek”. Z każdym nowym odkryciem byłam coraz bardziej zaciekawiona. Drugim etapem zadania trzeba było wykazać się swoją kreatywnością i wymyślić zabawę edukacyjną dla dzieci, którą można zrealizować na terenie muzeum. Uznałam, że idealnym pomysłem byłoby rozdzielenie na dwie grupy i każde z nich otrzymałoby polecenie odnalezienia konkretnego zwierzęcia znajdującego się na wystawie. Podczas gdy jedna z grup znalazłaby właściwy eksponat, jej zadaniem byłoby przedstawienie zwierzęcia w formie dźwiękonaśladowczej lub pokazanie go za pomocą ruchów ciała. Pozostałe dzieci musiałyby odgadnąć, jakie zwierzę jest prezentowane. Taka zabawa angażuje dzieci ruchowo, rozwija ich wyraźnie i sprawia, że poznawanie świata zwierząt staje się aktywne i radosne. 

Pomimo samych widocznych plusów z wyprawy, jestem zwolenniczką poszukiwania sekretów natury w naturalnym środowisku, między innymi spacery po lesie, słuchanie dźwięków natury pozwala na głębsze połączenie z otaczającym światem. Niezależnie od tego czy to spacer po lesie, obserwowanie przyrody nad jeziorem czy wizyta w muzeum, każda z tych form daje możliwość odkrywania czegoś nowego. 

Równie ważne jest wprowadzanie dzieci od najmłodszych lat dlaczego zbliżenie się z naturą, dbanie o nią i szanowanie tego co ma Nam do zaoferowania. W taki sposób rozwijają ciekawość, wyobraźnię i wrażliwość na otaczającą przyrodę. Dla dorosłych to szansa, by chwilę się zatrzymać w codzienności i docenić jakie piękno Nas otacza. Taki rodzaj wycieczki pozwala zrozumieć jak różnorodny i interesujący jest świat. 

Do zobaczenia!






Komentarze